AI w edukacji – trzy role i trzy poziomy, na których ustala się zasady
AI w edukacji nie jest jednym tematem, tylko trzema naraz – i stąd bierze się większość nieporozumień wokół niej. Uczący się pyta, jak pracować z modelem, żeby cokolwiek zapamiętać. Nauczyciel pyta, co da się przyspieszyć bez ryzyka. Placówka pyta, czego nie wolno jej wdrożyć i co musi mieć spisane. To trzy różne pytania, a odpowiedzi na nie powstają dziś na trzech różnych poziomach: unijnym, krajowym i w statucie konkretnej szkoły.
Z tego układu wynika rzecz, która zaskakuje najbardziej: żaden z wyższych poziomów nie odpowiada na pytanie, które pada najczęściej. Czy uczeń może poprawić wypracowanie modelem, rozstrzyga wyłącznie poziom najniższy – a w wielu szkołach on po prostu nie istnieje.
Trzy role, trzy różne pytania
Rola decyduje o tym, gdzie w ogóle szukać odpowiedzi. Ta sama sytuacja – uczeń oddaje pracę napisaną z pomocą modelu – wygląda inaczej z każdej z trzech pozycji i każda z nich odsyła gdzie indziej.
| Rola | Pytanie, które naprawdę zadaje | Kto rozstrzyga | Gdzie szukać dalej |
|---|---|---|---|
| Uczący się | jak pracować, żeby się nauczyć, a nie tylko odhaczyć zadanie | metoda pracy, nie przepis | AI do nauki |
| Nauczyciel | co mogę oddać modelowi, a czego nie | statut placówki plus własna odpowiedzialność merytoryczna | AI dla nauczycieli |
| Placówka | jakich systemów nie wolno wdrożyć i co trzeba spisać | prawo unijne plus własny statut | AI w szkole |
Najczęstszy błąd polega na szukaniu odpowiedzi na pierwsze pytanie w aktach prawnych, a na trzecie w poradnikach. Prawo nie mówi uczniowi, jak się uczyć, a poradnik nie zwolni dyrektora z obowiązku, który wynika z rozporządzenia.
Poziom unijny – co jest zakazane już dziś, a co zacznie obowiązywać w 2027
Rozporządzenie (UE) 2024/1689 dotyka edukacji w trzech miejscach i wszystkie trzy adresowane są do placówki albo do dostawcy narzędzia, nigdy do ucznia. Pierwsze obowiązuje od 2 lutego 2025 jako zakaz, drugie zacznie obowiązywać 2 grudnia 2027, trzecie obowiązuje od tej samej daty co zakaz i jest pomijane najczęściej.
Zakaz, który działa teraz. Artykuł 5 ust. 1 lit. f zakazuje wprowadzania do obrotu i wykorzystywania systemów AI „do wyciągania wniosków na temat emocji osoby fizycznej w miejscu pracy lub instytucjach edukacyjnych”, z jedynym wyjątkiem dla względów medycznych lub bezpieczeństwa. Zakazy z rozdziału II stosuje się od 2 lutego 2025. Oznacza to, że narzędzie oceniające zaangażowanie albo nastrój uczniów z obrazu z kamery jest w polskiej szkole niedopuszczalne już teraz, a nie kiedyś.
Wysokie ryzyko, które zacznie obowiązywać później. Załącznik III punkt 3 zalicza do systemów wysokiego ryzyka cztery kategorie narzędzi używanych w edukacji i szkoleniu zawodowym na wszystkich poziomach:
- decydujące o dostępie, przyjęciu lub przydzieleniu osoby do placówki
- oceniające efekty uczenia się, także wtedy, gdy wynik kieruje dalszym procesem nauki
- oceniające odpowiedni poziom wykształcenia, jaki dana osoba otrzyma lub do jakiego uzyska dostęp
- monitorujące i wykrywające niedozwolone zachowanie uczniów podczas testów
Obowiązki związane z tą klasyfikacją miały zacząć się stosować 2 sierpnia 2026. Rozporządzenie (UE) 2026/1744 z 8 lipca 2026 przesunęło ten termin na 2 grudnia 2027.
Obowiązek, który szkoła ma już dziś. Placówka korzystająca z systemu AI jest podmiotem stosującym w rozumieniu rozporządzenia, a artykuł 4 nakazuje takim podmiotom podejmować środki wspierające rozwój kompetencji w zakresie AI wśród personelu. To samo rozporządzenie 2026/1744 przeredagowało ten przepis: zamiast zapewnić „wystarczający poziom”, trzeba dziś podjąć środki, które rozwój kompetencji wspierają, przy wyraźnym zastrzeżeniu, że nie chodzi o zagwarantowanie określonego poziomu u konkretnej osoby. Obowiązek istnieje od 2 lutego 2025 i nie został przesunięty razem z resztą.
Czego na tym poziomie nie ma ani słowa. Rozporządzenie nie rozstrzyga, czy uczeń może napisać wypracowanie asystentem czatowym. Reguluje systemy wdrażane przez placówki i dostawców, a nie sposób, w jaki osoba prywatna korzysta z publicznie dostępnego narzędzia.
Poziom krajowy – kierunek zamiast rozstrzygnięcia
Resort edukacji nie wydał wytycznych mówiących, co uczniowi wolno, a czego nie. Wskazał natomiast kierunek: „odpowiedzialne korzystanie ze sztucznej inteligencji” weszło do Podstawowych kierunków realizacji polityki oświatowej państwa na rok szkolny 2026/2027, ustalonych 27 maja 2026.
Trafiło tam jako część punktu czwartego, zatytułowanego „Promowanie higieny cyfrowej i aktywności off-line”, obok bezpiecznego poruszania się w sieci i krytycznego myślenia. Skutek jest realny, ale wąski: temat wchodzi w zakres nadzoru pedagogicznego, więc dyrektor ma się nim zająć i zostanie z tego rozliczony. Kierunek polityki oświatowej nie rozstrzyga jednak pojedynczego sporu o konkretną pracę domową.
Materiał pomocniczy powstał poza resortem. Rekomendacje dla dyrektorów i nauczycieli zebrała Biała Księga „Sztuczna inteligencja w polskiej szkole”, przygotowana w maju 2025 roku przez Sekcję Edukacji Cyfrowej Komitetu Informatyki PAN. To nie jest dokument ministerstwa, choć kuratoria oświaty rozsyłają go szkołom – i ta różnica ma znaczenie w każdej rozmowie, w której ktoś powołuje się na „wytyczne”.
Jak przełożyć ten kierunek na codzienną pracę z materiałem lekcyjnym, rozkłada osobny tekst o AI dla nauczycieli.
Poziom placówki – jedyny, który odpowiada uczniowi
Nie ma ustawy regulującej korzystanie z AI przez uczniów – zasady określa statut konkretnej placówki. Dlatego różnią się one między szkołami, dlatego w wielu nie są w ogóle spisane i dlatego rozmowa o tym, czy coś było oszustwem, tak często kończy się bez rozstrzygnięcia.
Kryterium, które działa nawet bez statutu, jest jedno: oceniana ma być praca ucznia, a nie praca modelu oddana jako własna. Gdzie dokładnie biegnie ta granica, co bywa dopuszczalne, a co nie, i jakie minimum szkoła powinna spisać, rozstrzyga tekst o AI w szkole.
Warto zauważyć, jak ta piramida jest odwrócona. Poziom najwyższy zaczął obowiązywać najwcześniej i mówi o codziennej sytuacji ucznia najmniej. Poziom najniższy mówi o niej wszystko i w większości szkół wciąż jest pusty. To typowy stan młodej regulacji i jednocześnie powód, dla którego ucznia nie zadowoli żadna odpowiedź zaczynająca się od „unijne przepisy mówią”.
Czwarta sytuacja, której nie obejmuje żaden z tych poziomów
Osoba ucząca się poza instytucją nie ma nad sobą ani statutu, ani kierunków polityki oświatowej. Dorosły przygotowujący się do egzaminu zawodowego, ktoś, kto uczy się języka wieczorami, uczeń powtarzający materiał w domu – dla nich nie istnieje żaden przepis, który cokolwiek rozstrzyga. Zakresy trzech poziomów rozchodzą się zresztą także wyżej: prawo unijne obejmuje instytucje edukacyjne na wszystkich poziomach kształcenia, łącznie z wyższymi, a kierunki polityki oświatowej dotyczą wyłącznie oświaty.
W tej sytuacji o wszystkim decyduje metoda pracy. Trzy rzeczy, które warto wiedzieć, zanim zaczniesz:
- Model jest wartościowy w roli egzaminatora, nie wykładowcy. Odpytywanie i sprawdzanie własnych odpowiedzi utrwala materiał, streszczenie czytane zamiast rozdziału nie utrwala niczego. Rozkłada to tekst o AI do nauki.
- Przy językach najwięcej daje samodzielne tworzenie zdań, nie tłumaczenie gotowych. Sposoby pracy, które faktycznie budują płynność, zbiera tekst o AI do nauki angielskiego.
- Przy przedmiotach ścisłych błąd bywa ukryty w poprawnie wyglądającym toku obliczeń. Dlaczego tak się dzieje i czym sprawdzać wynik, wyjaśnia tekst o AI do matematyki.
Jedno założenie, które zawodzi we wszystkich trzech rolach
Detektory tekstu generowanego dają fałszywe alarmy, więc ich wynik nie jest dowodem. To samo ustalenie dotyczy każdej z trzech ról, tylko z innej strony, i jest najczęstszym punktem, w którym rozmowa o sztucznej inteligencji w szkole schodzi na manowce.
| Rola | Fałszywe założenie | Co jest prawdą |
|---|---|---|
| Uczący się | „napisałem sam, więc detektor mnie obroni” | tekst poprawny stylistycznie i pozbawiony osobistego tonu bywa oznaczany jako sztuczny |
| Nauczyciel | „wynik detektora wystarczy do postawienia oceny” | jest przesłanką do rozmowy, nie podstawą decyzji |
| Placówka | „wdrożymy narzędzie kontrolne i temat zniknie” | narzędzie monitorujące zachowanie uczniów podczas testów to system wysokiego ryzyka z załącznika III, a gdyby wnioskowało o emocjach – praktyka zakazana już dziś |
Jak takie narzędzia działają i gdzie dokładnie się mylą, pokazuje tekst o wykrywaczach treści AI.
Skuteczniejsze rozwiązanie nie leży po stronie kontroli, tylko konstrukcji zadania: praca odwołująca się do lekcji, do lokalnego kontekstu albo do własnego doświadczenia jest odporna z natury, bez żadnego detektora.
Pierwszy ruch w każdej z trzech ról
W każdej roli istnieje jedna czynność, która załatwia więcej niż wszystkie pozostałe razem.
- Uczący się: zamień polecenie „wyjaśnij mi” na „odpytaj mnie”. To jedna zmiana w sposobie formułowania prośby, a przenosi cały wysiłek na twoją stronę – czyli tam, gdzie powstaje pamięć.
- Nauczyciel: zacznij od przetwarzania własnego materiału, nie od generowania nowego. Warianty tego samego sprawdzianu i przepisanie polecenia na prostszy język są bezpieczne merytorycznie, bo model pracuje na twojej treści.
- Placówka: spisz zasady, zanim pojawi się pierwszy spór. Dokument nie musi być długi, musi istnieć – a przy okazji warto sprawdzić, czy żadne używane narzędzie nie ocenia emocji uczniów, bo to jest już dziś zakazane.
Czwarta czynność dotyczy wszystkich trzech naraz: ustalcie wspólne słownictwo. Spór „czy to było oszustwo” prawie zawsze okazuje się sporem o to, czy korekta interpunkcji i napisanie akapitu to ta sama rzecz.
Najczęstsze pytania
Częściowo i na trzech poziomach. Prawo unijne reguluje systemy wdrażane przez placówki i dostawców, resort edukacji wpisał odpowiedzialne korzystanie z AI do kierunków polityki oświatowej na rok szkolny 2026/2027, a to, co wolno uczniowi, określa wyłącznie statut konkretnej szkoły. Ustawy w tej sprawie nie ma.
Zakazuje systemów wnioskujących o emocjach osób w instytucjach edukacyjnych, poza względami medycznymi i bezpieczeństwa – ten zakaz obowiązuje od 2 lutego 2025. Zalicza też do wysokiego ryzyka systemy rekrutacyjne, oceniające efekty uczenia się i nadzorujące zachowanie podczas testów, ale te obowiązki zaczną się stosować 2 grudnia 2027.
Nie. Odrębnych wytycznych rozstrzygających, co uczniowi wolno, nie ma. Jest kierunek polityki oświatowej na rok szkolny 2026/2027 obejmujący odpowiedzialne korzystanie z AI, co włącza temat w nadzór pedagogiczny. Rekomendacje praktyczne zebrała Biała Księga Komitetu Informatyki PAN, która nie jest dokumentem resortu.
Od spisania zasad i od przeglądu narzędzi już używanych. Zasady rozstrzygają spory, zanim te powstaną, a przegląd pokazuje, czy któreś narzędzie nie ocenia emocji uczniów, bo taka praktyka jest zakazana. Dopiero potem ma sens rozmowa o nowych wdrożeniach i o szkoleniu personelu.
Nie w rolach, które decydują o wyniku. Model nie rozpozna, czego uczeń nie rozumie mimo deklaracji, że rozumie, i nie zapewni regularności nauki. Przejmuje natomiast pracę odtwórczą: warianty materiałów, odpytywanie i przygotowanie powtórek, czyli zadania zajmujące czas bez decyzji dydaktycznych.
Źródła
- Rozporządzenie (UE) 2024/1689 w sprawie sztucznej inteligencji – art. 5 ust. 1 lit. f, art. 113 lit. a oraz załącznik III pkt 3, EUR-Lex – dostęp 21.09.2026
- Rozporządzenie (UE) 2026/1744 z 8 lipca 2026 – nowe brzmienie art. 4 oraz przesunięcie obowiązków dla systemów wysokiego ryzyka na 2 grudnia 2027, EUR-Lex – dostęp 21.09.2026
- Podstawowe kierunki realizacji polityki oświatowej państwa w roku szkolnym 2026/2027, Ministerstwo Edukacji Narodowej, 27 maja 2026 – dostęp 21.09.2026
- Biała Księga – Sztuczna inteligencja w polskiej szkole. Wnioski, spostrzeżenia, rekomendacje, Sekcja Edukacji Cyfrowej Komitetu Informatyki PAN, maj 2025 – dostęp 21.09.2026
Ostatnia aktualizacja: · Zgłoś poprawkę








